Apteka
To co? Dasz się namówić? Wiem, że wybierałaś się już do wróżki, ale się zawahałaś. Zapewniam Cię, że tak naprawdę wszystko zależy od podejścia. Nie ma czego się bać, to ciekawe przeżycie i na dodatek niezła zabawa. Ta wróżka przyjmuje w swoim domu, wyszło śmiesznie, bo spodziewałam się szklanej kuli i czarnego kota, a tu pięknie urządzony, ale zwykły dom w którym swoja siedzibę ma apteka. Zbaraniałam, a ona się zaśmiała i zapewniła, że ma dekoracje z Halloween i może je wyjąć. Uśmiałyśmy się obie. Kończę tymczasem moją pisaninę, czekam na odpowiedź!
Czytaj więcej: Pierwsza część | Druga część | Trzecia część